Linkomyśl-odsiewnia #2

Witajcie w kolejnej odsłonie niepotrzebnemu nikomu cyklu! Nikomu oprócz mnie, rzecz jasna. A ponieważ ja go potrzebuję, więc będzie się pojawiał.

Zredukowałam tytuł do minimum w tym przypadku. Nie ma sensu, żeby go jeszcze zaśmiecać datą, którą łatwo można znaleźć we wpisie. Tak więc Linkomyśl rusza po raz drugi, a ja zapraszam Was do czytania.

  1. Pierwsze wydarzenie, które zdominowało czytane przeze mnie blogi, to wyzwanie czytelnicze (i nie tylko) dotyczące retellingów, ogłoszone na Fangirls’ Guide to the Galaxy (Wyzwanie czytelnicze – retelling). Sama mam zamiar wziąć w nim udział pisząc o paru mangach i jak się uda, to o webtoonie. Do tej pory w wyzwaniu pojawiło się parę tekstów, jednak mnie najbardziej spodobał się wpis Ninedin na temat pewnej operetki (Piekło jest pełne). Z kolei tekst na Oh no, it’s suzarro! (There once was a prince, as kind as can be, who often went sitting, neath a green willow tree) przypomniał mi o niepokojących, ale i niepowtarzalnych komiksach internetowych Emily Carroll. Polecam zarówno wpis, jak i komiksy, bo ciężko jest takich rzeczy nie polecać.
  2. Zostając w temacie popkultury, Zwierz napisał tekst O Father, Where Art Thou czyli o Marvelowskich ojcach (z którymi albo dzięki którym większość superbohaterów ma jakieś problemy). Zwierz generalnie nie wyciąga z niego żadnych ważniejszych konkluzji, ale zestawienie czyta się dobrze i warto pamiętać, że rodzina to generalnie temat w popkulturze trochę pokomplikowany.
  3. Na Pulpozaurze Przemek Zańko opisuje serial na bazie pierwszej wojny światowej, poruszający umiejętnie wiele wątków i pokazujący właściwie wielką tragedię związaną z wojną całkowitą (Zróbmy sobie Wielką Wojnę). Serial ten niestety jeszcze nie powstał (nie ma nawet żadnych planów), ale pogdybać sobie można.
  4. Za to na Zombie Samurai Paweł Opydo porusza temat nieprzemyślanych żartów (Nie bawią mnie żarty robione kosztem innych). Temat wcale nie tak często poruszany, a szkoda, bo gdyby więcej osób zastanowiło się nad statusem żartu i jego konsekwencji, jakiekolwiek by one nie były, wtedy może i sam temat nie byłby taki nieoczywisty. Dla wielu osób. Dla mnie też.
  5. Ach, zapomniałabym. Studio JG na swoim fanpejdżu tom 5 Opowieści Panny Młodej reklamuje tą oto uroczą grafiką:

Tak czy siak, zachęcam wszystkich do kupna, bo to dobra manga jest, a dobre mangi trzeba wspierać na polskim ryneczku, bo nie ma ich aż tak dużo.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s